spędziłam nad nim dłuuugie godziny ale opłacało się. i jak na pierwszy tort - jestem z niego dumna, bo wyszedł idealnie! niedociągnięcia na dole tortu zamaskowałam listkami, które dały jeszcze lepszy, dekoracyjny efekt.
całość jest utrzymana w świątecznej, pastelowej tonacji.
tu akurat inna wariacja, jeszcze w trakcie dekorowania...
i ostateczny efekt końcowy.
a pod dekoracją kryje się słodki krem krówkowy i banany oraz serek mascarpone :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz